Z płonącą świecą 
na odwróconej dłoni
płynęła
czarnym powietrzem sceny
jak kolorowa ćma

Unosiła się na palcach
co raz wyżej
wśród nie istniejących gałęzi
Może na liściu
albo na piórku ptaka
zawisł
ten zagubiony pierścień

Cieniutka nitka płomienia
oplatywała swoje biodra

Może w zielonych fałdach
sukni
ukrył się pierścień

Giętkie jej palce rozdzielały
niewidzialne pasemka trawy
skrzydełka śpiących świerszczy

Nisko nad ziemią rysowała
ostatnie koła blasku
zagubiona
wśród czarnych traw
jak jej zaręczynowy pierścień

Nieruchomiała
jak zmęczony ptak

Nawet kiedy wybuchły oklaski
trwała nieruchoma
z twarzą przytuloną
do niewidzialnych kaczeńców


Jest ściana
biała
cytrynowa
niebieska
na niej Chrystus
z sercem czerwonym
na dłoni
albo jeleń ryczący
albo dama
mistrza Weneziano
przy niej stół
z pomidorami
lampa
na długiej łodydze
albo łóżeczko dziecka

Ściana miłości
modlitwy
gniewu

Schronienie
przed wiatrem
Ucieczka
przed złym psem

Jest ściana
porośnięta fasolą
dzikim winem
pnącą różą
pod którą leży się
w słońcu

Jest ściana
z czerwonej cegły
między dwoma barakami
Ściana Wciąż Żyjącej Śmierci

Jak wrócić
do ściany
gdzie stoi łóżeczko
żywego dziecka