Szliśmy przez wrzosy
oplątane babim latem
Byliśmy bardzo młodzi
trzymaliśmy się za ręce
On mówił
że mnie kocha
Dnia jednego
kiedy przekwitał wrzos
zabił się
We śnie
często idę z nim przez wrzosy
Trzymamy się za ręce
babie lato oplątuje nam twarze
Wiesz mówię
miałam taki zły sen
śniło mi się
że nie żyjesz
Nic ci tu nie grozi
Czyżyk cię nie zbudzi
Słonecznik nie oślepi
Trzmiel nie ogłuszy
Pokrzywa nie użądli
Rozchodnik nie poparzy
Mrówka nie dogoni
Konik polny nie stratuje
Nic ci tu nie grozi
Myśl o słońcu nie porazi
Marzenia nie zatrują ciemności
Pragnienie nie zmoże
Tęsknota nie ukrzyżuje
Dzień najdłuższy nie znuży
Noc samotna nie znęka
Nic ci tu nie grozi
Nie ma do ciebie dostępu
groza przepaści
rozpacz bezmiaru
przerażenie nicością
Przed wszystkim cię chronią
ściany mojego brzucha