Oto ręce 
które widzą
i słyszą

Kładzie je
na swoim brzuchu
jak na kuli ziemskiej

Nasłuchują
jak stuka
niecierpliwie
małymi piąstkami
jakby chciało powiedzieć

Otwórz
chcę zobaczyć
światło


Boję się
kiedy odchodzisz
za granatowy mur
snu
gdzie kwitną
twoje tulipany
a jaskółki siadają
na księżycowych drutach
których nigdy
nie zobaczymy razem

Chodzisz tam
ze mną
zupełnie mi nie znaną
tylko twoją

Przytuleni
wyłuskujecie
z czarnego słonecznika
cierpkie ziarnka
snu

Zazdrosna o siebie
wiem
nawet gdy otworzę
furtki twoich powiek
nie przejdę przez nie
na drugą stronę
muru